Hejka!
Dzisiaj przychodzę do was ze zdjęciami ze spontanicznej sesji Snowman'a, najstarszego modelu w mojej kolekcji - mam go aż 10 lat! A konkretnie w lipcu wybije nam jubileusz 10-lecia razem :-D Dacie wiarę!?
Mimo, że mam Snowman'a już tyle czasu to chyba nigdy mi się nie znudzi. Jego model jest przepięknie wyrzeźbiony i przy okazji jest idealny do fotografowania. Bardzo lubię jego lekko zaciekawione spojrzenie, model wygląda jakby bacznie obserwował otoczenie. No i oczywiście jego uszka!
Jak widać Snowman wygląda perfekcyjnie nie tylko na łące, ale także nad wodą. Cienie świetnie podkreślają rzeźbienia jego mięśni.
To ujęcie wygląda według mnie jak z bajki, to słońce odbijające się nawet w źdźble trawy i znów ten lekko widoczny, zaciekawiony wzrok Bałwanka. Zupełnie jakby prowadził nas w zaczarowane miejsce i chciał się upewnić czy za nim podążamy ^-^
I znów jego zainteresowana mordka ^_- O jego pięknej maści mogłabym pisać godzinami, każdy kto mnie zna zgodnie stwierdzi że nie ma dla mnie piękniejszego konia niż siwek w hreczce!
I na koniec jeszcze dodatek - czy to kaczka jest olbrzymia czy to Snowman jest malutki ;-D
Mam nadzieję, że podobały wam się zdjęcia. Mogę przy okazji uchylić wam rąbka tajemnicy i powiedzieć, że jedzie do mnie nowy model! No, nie taki nowy, bo wyszedł w 2018, a w jego pierwszym wariancie zakochałam się jeszcze w 2014, ale będzie świeżutki, jeszcze z pudełka :-P
A czy do was galopują jakieś nowe lub zupełnie stare modele? A może też marzycie za jakimś ponad 12 lat? Podzielcie się tym w komentarzach!
Kłaniam się i życzę wam miłego wieczoru (lub dobrego dnia zależnie od pory kiedy to czytacie :-))
~Breyerowa
Super blog, czekam na kontynuację, pozdrawiam serdecznie, niech moc będzie w pasji 😁
OdpowiedzUsuńDziękuję najpiękniej, także pozdrawiam serdecznie <3
UsuńKochana, jakie cudowne zdjęcia! Showman jest jak z bajki! Nic tylko czekać na więcej :) 10-lecie piękna sprawa. Pamiętam jak go dostałaś! Niby taki spokojny model, a tyle ma w sobie życia! A jak dobrze wiesz, moim wymarzonym nieparzystokopytnym jest kary Shire z pieskiem Corgi. Może kiedyś...
OdpowiedzUsuńDziękuję pięknie! Aż musiałam sobie wyświetlić post z poprzedniego bloga na którym go opisywałam. Pamiętaj, marzenia są po to żeby je spełniać ;-)
UsuńMiał być Snowman, wyszedł Showman, haha. Ale oba imiona pasują :)
OdpowiedzUsuńHejka!
OdpowiedzUsuńTrafiłam na bloga całkiem przypadkiem, ale też jeszcze siedzę w erze blogowania i coś tam od czasu do czasu naskrobię :)
Jeśli chodzi o koniska - to u mnie najstarszy z Breyerów jest Ravel! Ten sam mold co Twój i po ponad 13 latach nadal go uwielbiam też. Pewnie gdyby nie był pierwszy to Snowman byłby u mnie też.
Życzę dalszej pasji i siły do blogowania! Niewiele nas już zostało!
Pozdrawiam serdecznie!
P.S. Zostawię też linka do siebie, gdybyś miała ochotę wpaść:
https://thefogwood.blogspot.com/
Hejoo, super widzieć że nie tylko ja dalej siedzę w blogowaniu :-D
UsuńPowiem ci szczerze że ten mold to jeden z moich ulubionych ze wszystkich Breyerów, także cieszę się że też go doceniasz, 13 lat to kawał czasu! Także życzę Ci wszystkiego dobrego na drodze blogowania i na pewno zerknę na twoje notki, kocham czytać aktywne w 2026 blogi 8-)
Z ciekawości, jak trafiłaś na tego bloga? Dotychczas czytali go tylko moi znajomi haha, ale cieszę się że dotarł dalej w świat :-P