środa, 20 maja 2026

Co w tej kolekcji piszczy (O.o)

 Hejka! 😊

Zgodnie z zapowiedzią przychodzę z nową notką na temat modeli aktualnie u mnie w kolekcji.

Jest to dość skromna kolekcja, bo składa się jedynie z 3 modeli Breyer Traditional. No cóż, każdy od czegoś zaczynał. Nawet jeśli robi to drugi raz.

Zapraszam więc na oprowadzankę po mojej kolekcji

Snowman, który jest jedynym Breyerem jaki pozostał po mojej pierwotnej kolekcji składającej się z floty 10 koni. Lekko pożółkł od słońca, ale w zupełności nie odejmuje mu to uroku. Jest naprawdę pięknym modelem, mogę być lekko stronnicza, bo siwki to moje absolutne faworyty :-P Jego rzeźba jest bardzo realistyczna, jego ogon i grzywa wyglądają bardzo lekko, a do tego wszystkiego nasz bałwanek perfekcyjnie nadaje się do tack makingu (co widać po posiadanym przez niego kantarze).

Chwilowo na oklep siedzi na nim Brenda, lalka Breyer prezentująca zawodniczkę z klasy skokowej. Kolekcjonuję też przeróżne lalki i szczerze mówiąc Brenda jest dość dobrze wykonana. Włosy ma wykonane z nylonu (jeśli czucie mnie nie myli), 3 punkty artykulacji w rękach i nogach, poza tym jej frak i bryczesy są dobrze skrojone i starannie wykonane. Moja Brenda ma lekko przybrudzony kostium, ale niedługo nadejdzie dla niej dzień spa :-)

Adiah HP to model który nabyłam stosunkowo niedawno. Był pierwszym Breyerem, którego kupiłam po 8 letniej przerwie, ale muszę przyznać - robi on nieziemskie wrażenie. Ma przepięknie wyrzeźbione i wycieniowane mięśnie, do tego zapleciona grzywa i ogon w ruchu :-O No po prostu wow! Jest to model na który nie idzie się napatrzeć, zawsze kiedy na niego spoglądam jestem w szoku że wygląda on tak dobrze. Elementem, który w zupełności przekonał mnie do jego kupna są jego lekko rozszerzone nozdrza, które dodają modelowi niesamowitego realizmu. Nie mogę się doczekać kiedy zrobię mu trochę zdjęć na zewnątrz.

Siedząca na nim amazonka to oczywiście Megan. Dresaż był zawsze bliski mojemu sercu, dlatego wartość sentymentalna tej lalki przewyższa każdą inną. Podobnie jak Brenda posiada 3 punkty artykulacji w każdej kończynie, precyzyjnie skrojony strój i nylonowe włosy. Normalnie obie dziewczyny posiadają też nakrycia głowy, jednak namierzenie ich pośród reszty rzeczy w mojej półce pozostaje dla mnie dalej wyzwaniem :-P
Ostatni model w którego posiadaniu aktualnie jestem to Pluto Gratia, nowość na obecny rok. Szczerze, od kiedy go zobaczyłam myślałam tylko o tym kiedy będzie dane mi zobaczyć go na żywo. Jest absolutnie przeuroczy, szczególnie patrząc od przodu. Poza tym jest oczywiście świetnie wyrzeźbiony i bardzo ładnie pocieniowany :-D
Jedyną jego wadą jest brak wyrzeźbienia strzałek na tylnych kopytach - wiadomo, byłoby to bardziej kosztowne do zrobienia, ale przy kosztach produkcji masowej i kosztach ceny jednostkowej modelu byłoby to ledwo zauważalne, a sprawiałoby większe wrażenie na jego posiadaczach. 
Tak czy inaczej, model naprawdę zapiera dech w piersiach, od malowania po oczywiście pozę.

Mam nadzieję, że podobał wam się opis mojej skromnej kolekcji :-) Jestem z niej bardzo dumna! Planuję w najbliższych dniach zrobić moim konikom sesję w naturze, trzymajcie kciuki aby pogoda sprzyjała (*^-^)

A ile modeli liczy wasza kolekcja? Czujcie się swobodni do podzielenia się tym w komentarzach!

Na dziś to tyle, trzymajcie się ciepło i do następnego
Breyerowa





2 komentarze:

  1. Powrót do kolekcjonerstwa modeli mnie samą inspiruje, żeby wrócić (i w końcu kupić tego drugiego w życiu Breyera), jako, że zawsze byłam bardziej Schleichowa ; D Pluto absolutnie przeuroczy <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie trzeba spełnić swoje Breyerowe marzenia!! Twoja kolekcja Schleichów jest za to niesamowicie imponująca <3 Pluto pozdrawia!

      Usuń

Sesja foto Breyer Snowman

 Hejka! Dzisiaj przychodzę do was ze zdjęciami ze spontanicznej sesji Snowman'a , najstarszego modelu w mojej kolekcji - mam go aż 10 la...