niedziela, 31 maja 2026

Sesja foto Breyer Snowman

 Hejka!

Dzisiaj przychodzę do was ze zdjęciami ze spontanicznej sesji Snowman'a, najstarszego modelu w mojej kolekcji - mam go aż 10 lat! A konkretnie w lipcu wybije nam jubileusz 10-lecia razem :-D Dacie wiarę!?

Mimo, że mam Snowman'a już tyle czasu to chyba nigdy mi się nie znudzi. Jego model jest przepięknie wyrzeźbiony i przy okazji jest idealny do fotografowania. Bardzo lubię jego lekko zaciekawione spojrzenie, model wygląda jakby bacznie obserwował otoczenie. No i oczywiście jego uszka!

Jak widać Snowman wygląda perfekcyjnie nie tylko na łące, ale także nad wodą. Cienie świetnie podkreślają rzeźbienia jego mięśni.


To ujęcie wygląda według mnie jak z bajki, to słońce odbijające się nawet w źdźble trawy i znów ten lekko widoczny, zaciekawiony wzrok Bałwanka. Zupełnie jakby prowadził nas w zaczarowane miejsce i chciał się upewnić czy za nim podążamy ^-^


I znów jego zainteresowana mordka ^_- O jego pięknej maści mogłabym pisać godzinami, każdy kto mnie zna zgodnie stwierdzi że nie ma dla mnie piękniejszego konia niż siwek w hreczce!


Mały konik w wielkim świecie


I na koniec jeszcze dodatek - czy to kaczka jest olbrzymia czy to Snowman jest malutki ;-D

Mam nadzieję, że podobały wam się zdjęcia. Mogę przy okazji uchylić wam rąbka tajemnicy i powiedzieć, że jedzie do mnie nowy model! No, nie taki nowy, bo wyszedł w 2018, a w jego pierwszym wariancie zakochałam się jeszcze w 2014, ale będzie świeżutki, jeszcze z pudełka :-P

A czy do was galopują jakieś nowe lub zupełnie stare modele? A może też marzycie za jakimś ponad 12 lat? Podzielcie się tym w komentarzach!

Kłaniam się i życzę wam miłego wieczoru (lub dobrego dnia zależnie od pory kiedy to czytacie :-))

~Breyerowa

czwartek, 28 maja 2026

Sesja foto Breyer'ów Pluto Gratia i Adiah HP

 Hejka!

Dziś przychodzę do was z sesją foto jaką zrobiłam dwóm moim modelom - świeżutkiemu Pluto Gratia i Adiah HP :-P Snowman musi chwilę poczekać na swoją kolej :-D

Zapraszam serdecznie do oglądania i czytania.

Na początek takie ujęcie Pluto od pasa w górę. Jako ciemne tło służyły mi moje ubrania, ale te różne tekstury bardzo mi się podobają jako tło dla tak pięknie śnieżnobiałego modelu.
Adiah oczywiście też dostał portret z gościnnym udziałem cieni mojej ulubionej roślinki. Słońce naprawdę ładnie grało, co lepiej zobaczycie na zdjęciach poniżej.
Wyobrażacie sobie zobaczyć taki widok na żywo? Mam oczywiście na myśli żywego konia :-) Jeśli jesteście fanami takich widoków to zapraszam was do Hiszpańskiej Szkoły Jazdy w Wiedniu.
Adiah lekko się zgubił w drodze na sesję, ale szybko do nas dotarł
Oczywiście od razu po przyjściu do nas chciał pokazać się ze swojej najlepszej strony - profilu
Tymczasem Pluto jeszcze lepiej pokazywał swoje rzeźbienia mięśni w tym pięknym wiosennym słońcu - tutaj wygląda naprawdę jak żywy! Heather Puelo, rzeźbiarka tego modelu, naprawdę się postarała
W czasie kiedy skupiłam się na Pluto, Adiah był już w drodze do poszukania lepszego światła, które bardzo szybko nam umykało
Kolejny profil Adiah ;-)
Niestety po błądzeniu po łące i szukaniu najlepszego miejsca na zdjęcia Adiah był już zmęczony (mój model ma fabryczną wadę częstą dla tego modelu - wygiętą nogę - dlatego ciężko go ustawić tak aby nie upadł. Postaram się to naprawić, nie wiem tylko czy lepsza jest metoda z suszarką czy gorącą wodą, możecie dać mi znać co wy sugerujecie na ten problem)
Pluto też postanowił się położyć w solidarności ze swoim padokowym (bardziej półkowym :-D) kolegą.

Mam nadzieję, że zdjęcia wam się podobają. Było to dość spontaniczne wyjście, jednak przypuszczałam że słońce może grać na naszą korzyść. 

A gdzie wy najbardziej lubicie robić zdjęcia swoich modeli i jaki model jest waszym ulubionym? Podzielcie się tym w komentarzach!

Dziękuję za dotrwanie do końca i serdecznie was pozdrawiam. Obyście też korzystali z tego wiosennego słońca!

~Breyerowa



środa, 20 maja 2026

Co w tej kolekcji piszczy (O.o)

 Hejka! 😊

Zgodnie z zapowiedzią przychodzę z nową notką na temat modeli aktualnie u mnie w kolekcji.

Jest to dość skromna kolekcja, bo składa się jedynie z 3 modeli Breyer Traditional. No cóż, każdy od czegoś zaczynał. Nawet jeśli robi to drugi raz.

Zapraszam więc na oprowadzankę po mojej kolekcji

Snowman, który jest jedynym Breyerem jaki pozostał po mojej pierwotnej kolekcji składającej się z floty 10 koni. Lekko pożółkł od słońca, ale w zupełności nie odejmuje mu to uroku. Jest naprawdę pięknym modelem, mogę być lekko stronnicza, bo siwki to moje absolutne faworyty :-P Jego rzeźba jest bardzo realistyczna, jego ogon i grzywa wyglądają bardzo lekko, a do tego wszystkiego nasz bałwanek perfekcyjnie nadaje się do tack makingu (co widać po posiadanym przez niego kantarze).

Chwilowo na oklep siedzi na nim Brenda, lalka Breyer prezentująca zawodniczkę z klasy skokowej. Kolekcjonuję też przeróżne lalki i szczerze mówiąc Brenda jest dość dobrze wykonana. Włosy ma wykonane z nylonu (jeśli czucie mnie nie myli), 3 punkty artykulacji w rękach i nogach, poza tym jej frak i bryczesy są dobrze skrojone i starannie wykonane. Moja Brenda ma lekko przybrudzony kostium, ale niedługo nadejdzie dla niej dzień spa :-)

Adiah HP to model który nabyłam stosunkowo niedawno. Był pierwszym Breyerem, którego kupiłam po 8 letniej przerwie, ale muszę przyznać - robi on nieziemskie wrażenie. Ma przepięknie wyrzeźbione i wycieniowane mięśnie, do tego zapleciona grzywa i ogon w ruchu :-O No po prostu wow! Jest to model na który nie idzie się napatrzeć, zawsze kiedy na niego spoglądam jestem w szoku że wygląda on tak dobrze. Elementem, który w zupełności przekonał mnie do jego kupna są jego lekko rozszerzone nozdrza, które dodają modelowi niesamowitego realizmu. Nie mogę się doczekać kiedy zrobię mu trochę zdjęć na zewnątrz.

Siedząca na nim amazonka to oczywiście Megan. Dresaż był zawsze bliski mojemu sercu, dlatego wartość sentymentalna tej lalki przewyższa każdą inną. Podobnie jak Brenda posiada 3 punkty artykulacji w każdej kończynie, precyzyjnie skrojony strój i nylonowe włosy. Normalnie obie dziewczyny posiadają też nakrycia głowy, jednak namierzenie ich pośród reszty rzeczy w mojej półce pozostaje dla mnie dalej wyzwaniem :-P
Ostatni model w którego posiadaniu aktualnie jestem to Pluto Gratia, nowość na obecny rok. Szczerze, od kiedy go zobaczyłam myślałam tylko o tym kiedy będzie dane mi zobaczyć go na żywo. Jest absolutnie przeuroczy, szczególnie patrząc od przodu. Poza tym jest oczywiście świetnie wyrzeźbiony i bardzo ładnie pocieniowany :-D
Jedyną jego wadą jest brak wyrzeźbienia strzałek na tylnych kopytach - wiadomo, byłoby to bardziej kosztowne do zrobienia, ale przy kosztach produkcji masowej i kosztach ceny jednostkowej modelu byłoby to ledwo zauważalne, a sprawiałoby większe wrażenie na jego posiadaczach. 
Tak czy inaczej, model naprawdę zapiera dech w piersiach, od malowania po oczywiście pozę.

Mam nadzieję, że podobał wam się opis mojej skromnej kolekcji :-) Jestem z niej bardzo dumna! Planuję w najbliższych dniach zrobić moim konikom sesję w naturze, trzymajcie kciuki aby pogoda sprzyjała (*^-^)

A ile modeli liczy wasza kolekcja? Czujcie się swobodni do podzielenia się tym w komentarzach!

Na dziś to tyle, trzymajcie się ciepło i do następnego
Breyerowa





poniedziałek, 18 maja 2026

Halo, halo? Nie regulujcie odbiorników!

Cześć!

Jeśli trafiliście na tego bloga to wiedzcie, że było to zapisane w gwiazdach.

A tak na serio, to wbrew pozorom jestem całkiem normalna. 

Ostatnio wróciłam do orbity środowiska konnego, a co za tym idzie, także do kolekcjonowania i jazdy konnej. Do blogowania wróciłam za to nieco wcześniej poprzez średnio udany projekt artystyczny. 

Jestem z tych osób, które swoje 5 minut na bloggerze przeżyły dekadę temu, jednak dalej wierzę, że jest to świetne źródło budowania społeczności. Więc jeśli też jesteście podobnego zdania, zapraszam do zostawienia jakiegokolwiek śladu po sobie ;-)

Zostawiam wam dzisiaj kilka zdjęć z mojego pierwszego bloga, którego renesans przypadł na lata 2016-2017. Mam nadzieję, że wzbudzą w was chociaż trochę uczucia nostalgii.



Zdjęcia powyżej były moją pierwszą stycznością z fotografią modeli :-P


Ballou, którego niestety już nie posiadam. It was good while it lasted...


I mój ukochany custom Miltona, który również przepadł w eter. Jeśli ktoś wie, gdzie może się znajdować to proszę, skontaktujcie się ze mną.

Dziękuję za poświęcony tej notatce czas. W następnym poście przedstawię swoją aktualną kolekcję modeli koni - jest skromna, ale dla mnie znaczy naprawdę wiele.

Do kolejnego!
~Breyerowa

Sesja foto Breyer Snowman

 Hejka! Dzisiaj przychodzę do was ze zdjęciami ze spontanicznej sesji Snowman'a , najstarszego modelu w mojej kolekcji - mam go aż 10 la...